A tymczasem na Wrocławskim rynku…
Pomimo szaroburej pogody na widok tych trzech ślicznych dziewcząt nawet u największego ponuraka pojawiał się uśmiech na twarzy.
A tymczasem na Wrocławskim rynku…
Pomimo szaroburej pogody na widok tych trzech ślicznych dziewcząt nawet u największego ponuraka pojawiał się uśmiech na twarzy.
Wczoraj tj. 1 maja 2012 ustanowiono nowy rekord świata we wspólnym graniu słynnej piosenki Jimmiego Hendrixa „Hey Joe”. Na rynku w jednym miejscu znalazły się 7273 osoby, które zagrały utwór i jednocześnie pobiły rekord z roku 2009, gdzie liczba gitarzystów wynosiła 6347. Tak, więc wielkie brawa dla Wrocławia
Nie był to marsz na tak wielka skalę jak ten w Warszawie i na pewno było trochę spokojniej choć nie obeszło się bez pewnych „incydentów” jak określały to media. Jest jednak co wspominać, choćby dlatego że było się w samym środku akcji w której doszło do przepychanek z policją. Widziało się i starało unikać przedmiotów, które latały nad głowami, a były rzucane z jednej i drugiej strony. Zostałem też potraktowany gazem łzawiącym, który rozpyliła policja chcąc rozgonić i uspokoić manifestantów.
Gdy wszyscy się rozpierzchli na boki w samym środku akcji pozostał tylko…

Zapraszam do odwiedzenia galerii, gdzie udostępnionych została więcej zdjęć z tego dnia.
11.02.2012 r. jest dniem w którym prawie cała Europa manifestowała przeciwko podpisaniu kontrowersyjnej umowy ACTA.
We Wrocławiu manifestanci już kolejny raz wyruszyli spod urzędu wojewódzkiego i skierowali się w stronę Rynku przechodząc i blokując ruch przy placu Dominikańskim i ulicy Kazimierza Wielkiego.
Skandowane były hasła już chyba większości osób dobrze znane – „Donald matole, skąd będziesz ściągał pornole”, „Nie dla ACTA”, „Całe zło to PO” czy „Wrocławianie chodźcie z nami”.
W rynku wygłoszono krótkie przemówienie i odśpiewano hymn Polski oraz spalono papiery mające symbolizować dokument ACTA.
Po tym wszystkim manifestacja została oficjalnie rozwiązana.
Więcej zdjęć w galerii > galeria ACTA <
Wystawa na temat „Żołnierzy wyklętych”, która od 16 listopada przykuwa uwagę wrocławian i poszerza ich wiedzę na temat Polskiego Podziemia Niepodległościowego walczącego z komunistami. Została ona zorganizowana przez Stowarzyszenie ODRA-NIEMEN i można ją oglądać przy Kościele Garnizonowym we Wrocławiu niedaleko kamieniczek „Jaś i Małgosia”. Warto jest ją zobaczyć i pomyśleć o tych, których już nie ma, a którzy walczyli o to aby Polska była wolna.
Więcej zdjęć na facebooku:
UWAGA!
Zaginął Pan Wiesław Milczarek, wszystkie osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat miejsca pobytu tego mężczyzny, lub po prostu mogły go widzieć, proszone są o kontakt telefoniczny z numerem podanym na plakacie [ 801 24 70 70 / 22 654 70 70 ]
Udostępniajcie to zdjęcie w swoich profilach na Facebooku czy Naszej Klasie (gdziekolwiek jest to możliwe). Ten Pan był moim nauczycielem wychowania fizycznego, gdy chodziłem do liceum. Pogodny, zrównoważony gość z poczuciem humory, kochający życie. Proszę o wszelką nawet minimalną pomoc w odnalezieniu Pana Milczarka. Za zaangażowanie w poszukiwania serdecznie dziękuję!
1 listopada to dobra pora do wspomnień i refleksji nad tymi których już z nami nie ma. Nie istotne jest to czy są to nasi bliscy czy osoby nam całkiem obce. Liczy się pamięć, a jeżeli tylko będziemy o nich myśleć to będzie ona wieczna. Chciałbym tutaj się zatrzymać i wspomnieć o jednym z mało znanych wrocławskich pomników, jakim niewątpliwie jest pomnik Mnicha przedstawiającego trzymającego na swoich kolanach niemieckiego żołnierza. Znajduje się on przy parafii rzymskokatolickiej św. Antoniego na małym cmentarzu braci mniejszych prowincji świętej Jadwigi (franciszkanie) przy ulicy Kasprowicza 26. Znalazłem o nim kilka mało obszernych informacji jedynie w dwóch książkach.
Monument jak wcześniej wspomniałem przedstawia Mnicha trzymającego na swoich kolanach konającego niemieckiego żołnierza. Postawiony został na cokole na którym po bokach wyryto imiona i nazwiska oraz datę śmierci osób, które spoczywają na cmentarzu przed pomnikiem. Wykonał go z piaskowca w 1925 roku franciszkanin Ferdynand Kempe na cześć poległych w I wojnie światowej franciszkanów. Dekretem władz niemieckich zostali oni wcieleni do wojska i służyli w nim jako sanitariusze. Od frontu w 2001 roku do pomnika przymocowano tablice upamiętniającą braci poległych podczas II wojny światowej. Obecnie w sumie są tutaj wypisane 92 nazwiska.

Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego pl. Bohaterów Getta
W XX rocznicę powstania w getcie Warszawskim, czyli 19 kwietnia 1963 roku odsłonięto pomnik upamiętniający bojowników żydowskich walczących o godną śmierć z bronią w ręku. Rzeźbę w formie 70 cm granitowego – karbowanego muru z wyrytym napisem: „1943 19 kwiecień 1963″ odsłonięto na placu Bohaterów Getta. Znajduje się on na podwyższeniu schodzącym ukośnie w dół u stóp którego wpasowano tablicę w dwóch językach (polskim i hebrajskim), której napis głosi: „Bojownikom Getta Warszawskiego , bojownikom za naszą i waszą wolność, społeczeństwo Wrocławia”.
Odsłonięcie pomnika odbyło się wieczorem, zanim jednak to nastąpiło ogłoszono apel poległych. Na miejscu obecna była również kompania honorowa Wojska Polskiego.
Projekt pomnika wyszedł spod ręki wrocławskich działaczy Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów.
Powstanie wybuchło w wigilię żydowskiego święta Paschy, 19 kwietnia 1943 roku ? w momencie, gdy w getcie znajdowało się tylko ok. 50-70 tysięcy ludzi. Z rozkazu Heinricha Himmlera rozpoczęto akcję związaną z tzw. ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej, czyli wymordowania reszty żyjących do tej pory mieszkańców getta. Gdy niemieckie oddziały wojskowe i policji oraz wspierające je oddziały kolaboranckie przekroczyły granice getta bojownicy otworzyli w ich kierunku ogień.
W ciągu następnych tygodni siły SS pod dowództwem SS-Gruppenführera Jürgena Stroopa krwawo rozprawiły się z powstańcami walczącymi w gruzach getta. Cały teren dzielnicy żydowskiej, spalono i zrównano z ziemią. Ostatecznym zakończeniem akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. Niemcy ogłosili stłumienie powstania 16 maja 1943 roku.
Na pomocy Żydowskiej Organizacji Bojowej przybyły polskie organizacje podziemne. Powstanie nie miało wymowy militarnej, gdyż nie miało większych szans na powodzenie. Był to bardziej akt desperackiej walki o godną śmierć z bronią w ręku i odwet na prześladowcach.
Plac Powstańców Getta we Wrocławiu do roku 1924 nosił nazwę pl. Żydowskiego, a następnie Ferdynanda Lassalle`a. Po wyzwoleniu powrócono do dawnej nazwy Placu Żydowskiego, ale w 1946 roku postanowiono zmienić ją na obowiązującą do dziś.
22 października 2011 w miejscowości Prusak w Powiecie Wieruszowskim odsłonięty został obelisk ku czci poległych pilotów samolotu „Karaś”. Został on zestrzelony 3 września 1939 roku. Zginęło w nim trzech polskich pilotów, którzy już po trafieniu, przed uderzeniem w ziemię, ostrzeliwywali jeszcze niemiecką kolumne wojskową.
W uroczystościach odsłonięcia pomnika udział wzięła dzierżoniowska Grupa Rekonstrukcji Historycznej 58 pułku piechoty (4 psw), a także rekonstruktorzy ze Stowarzyszenia Historycznego Reduta Częstochowa i SH Batalionów Obrony Narodowej z Wielunia. W odsłonięciu rzeźby udział wziął też wójt gminy Sokolniki i wicestarosta Powiatu Wieruszowskiego.
Przed uroczystością rekonstruktorzy złożyli kwiaty na grobach żołnierzy Obrony Narodowej poległych tu we Wrześniu 1939 roku. Całość zakończyła się wspólnym polowym obiadem, krótkimi manewrami oraz grą terenową.
Źródło: dobroni.pl
Jak podaje portal tvnwarszawa.pl w związku z utrudnieniem budowy Warszawskiego metra jakim jest Pomnik Braterstwa Broni nazywanym „Czterema Śpiącymi”, zapadła decyzja o przeniesieniu pomnika w inne miejsce.
Władze wydały stosowne pozwolenie i już w piątek wszystkie dokumenty związane z tą sprawą trafią do wykonawcy prac nad nową nitką metra. Monument ma powrócić na plac wraz z zakończeniem budowy nowego metra, dlatego też demontaż pomnika jest konieczny.
Źródło: tvnwarszawa.pl